Fotograf Lublin
Wielkimi kroczkami zbliżał się dzień ślubu najlepszej przyjaciółki. Przygotowania, w które byłam zaangażowana szły bez przeszkód dlatego na tydzień przed głównym wydarzeniem całe przedsięwzięcie zostało domknięte na 100 %. Ceremonia w katedrze była przepiękna. Ozdoby kwiatowe przyszykowała mama panny młodej, która z zamiłowania ima się kwiaciarstwem. Nawet ze zwyczajnego goździka potrafi łożyć dekorację godną uznania. Przyjęcie weselne zaczęło się zgodnie z tradycją od poczęstunku chlebem i solą. Następnie wszyscy odnaleźli określone stanowiska więc podano obiad. Przed północą wniesiono ciasto z zapalonymi świecami, z których wkrótce wytrysnęły petardy. W tej chwili z niecierpliwością oczekuję, kiedy obejrzę fotografie. Najładniejsza fotografia ślubna Lublin będzie wisieć w moim mieszkaniu. Jestem ciekawa czy tamten fotoreporter wykonuje naprawdę tak niesamowite fotosy jak go zachwalali. Choćby Fotograf Lublin nie pstryknąłby ładniejszej